Relacja ze sobą – odpowiedzialność na całe życie

Być może słyszeliście ten temat milion razy, a może dopiero zaczynacie się z nim zapoznawać. Możliwe, że życie nie wymuszało na Was konieczności zapoznawania się ze sobą, bo nie czuliście takiej potrzeby.  A może jest zupełnie odwrotnie – chcieliście to zrobić, ale nie wiedzieliście jak i po co?

 

Jeśli czujecie się samotni i zagubieni, a w dodatku myślicie, że to najgorsze, co mogło Was spotkać, dobrze, że tu jesteście.

 

Tłum ludzi przedziera się ze przez całe życie człowieka. Spotykamy ich na ulicy, w pracy, w szkole dzieci i na spotkaniach towarzyskich. Spójrzmy prawdzie w oczy: im bliżej weekendu, tym bardziej tęsknimy za ciszą, która tak rzadko pojawia się w naszym życiu. Chcemy mieć choć przez chwilę teoretyczny spokój, który zapewniamy sobie, izolując się od innych. Chcemy świętego spokoju, tymczasem kiedy zostajemy sami, okazuje się, że jesteśmy smutni i jakby puści w środku. Wcale nie chodzi o tęsknotę za czyjąś obecnością. Ta pustka i smutek są jak ciastko, które dostaliśmy, ale nie mamy jak go zjeść. Czujemy zapach, ale nie możemy spróbować smaku.

 

Uciekamy przed byciem sam na sam ze sobą. Nie wiemy, czemu miałaby służyć samotność ani co ciekawego mogłoby się wydarzyć, kiedy w zasięgu wzroku nikogo nie ma. W końcu to przecież ludzie nas motywują, bawią    i pocieszają. Robią coś z nami. Towarzyszą nam i wypełniają nasz czas. A jaką wartość możemy dać sobie sami?

 

Kiedy obejrzysz film, z kim go omówisz, skoro nikt go z Tobą nie oglądał? Gdy zjesz coś smacznego w restauracji, z kim porozmawiasz o tym, że danie było pyszne?

 

Ludzie nadają sens naszemu życiu. A co nam daje samotność?

 

Jesteś sensem swojego życia

 

Bez względu na to, ile dają nam inni, to my jesteśmy swoim jedynym i najważniejszym towarzyszem życia. Rodzimy się i umieramy sami. Jesteśmy ze sobą 24 godziny na dobę. Ludzie mogą nas wspierać lub nie, spotykać się z nami albo mieć inne plany, kiedy pragniemy ich towarzystwa. Gdy ich przy nas nie ma, to wcale nie znaczy, że przestaliśmy być dla nich ważni. Po prostu mają prawo wybierać, komu i na co chcą w danej chwili poświęcić swój czas.

 

Jedynymi osobami, które są z nami każdego dnia, zawsze jesteśmy my sami. To my jako pierwsi oceniamy swoją pracę i swoje wybory. Sami najlepiej wiemy, jaka decyzja będzie dla nas korzystna, biorąc pod uwagę kontekst całej sytuacji i otwierające się przed nami perspektywy. Jesteśmy jedyną i największą skarbnicą wiedzy… o sobie.

 

Oczekiwania i potrzeby – klucz do zrozumienia siebie

 

Wszystko, czego oczekujesz od innych, to Twoje niezaspokojone potrzeby. Tylko Ty możesz je spełnić. Pomyślisz pewnie, że piszę bzdury. Weźmy na przykład miłość – być może jesteś w szczęśliwym związku. Ale czy jest on dokładnie taki, jak w Twoich wyobrażeniach? Może oczekujesz akceptacji wszystkich decyzji, jakie zamierzasz podjąć, bezwarunkowego wsparcia i zrozumienia w każdej sytuacji. Tymczasem dwoje ludzi nigdy nie będzie myślało i czuło tak samo. Różnimy się od siebie, mamy odmienne zdania i poglądy na te same tematy, inaczej rozumiemy bliskość i wsparcie.

 

Musimy się pogodzić z tym, że jedyną osobą, która może nam zapewnić to, czego oczekujemy, jesteśmy my sami. Ty dla siebie, ja dla siebie. Nikt inny nie jest za nas odpowiedzialny. Nikt nie da nam tego, czego dla siebie chcemy. Jeśli pragniemy być szczęśliwi, sami musimy zadbać o swoje potrzeby. I przestać oczekiwać od bliskich, aby je zaspokajali.

 

To Ty podejmujesz decyzje

 

Pomyśl o decyzjach, które podejmujesz w ciągu dnia. Na przykład zakupy. Czujesz się pewnie, bo wiesz, co trzeba ugotować, żeby zjeść właśnie to, na co masz ochotę. Kiedy jesteś w sklepie, wybierasz jeden ser spośród dziesięciu innych na półce, bo wiesz lub z jakiegoś powodu uważasz, że ten konkretny rodzaj sera będzie lepszy od pozostałych. Nawet nie przyjdzie Ci do głowy, żeby podważać swoją decyzję. Nie zadzwonisz do mamy, siostry, brata czy przyjaciela, żeby się upewnić, czy dobrze wybierasz. Po prostu go kupujesz.

 

Podobnie jest z większością decyzji, które nas dotyczą.

 

Odpowiedzialność za siebie należy do Ciebie

 

Jesteśmy świadomi, czego potrzebujemy od drugiej osoby: partnera, rodzica, rodzeństwa, ale nie zastanawiamy się, dlaczego sami sobie tego nie dajemy. W końcu przecież to my, na podstawie swoich doświadczeń, emocji, przekonań i znajomości, możemy określić, co jest dla nas dobre i postanowić, że sami to sobie damy. Nikt inny nie musi nam tego dawać. Sami przed sobą odpowiadamy za zaspokajanie własnych potrzeb.

 

Dlaczego to nie jest takie proste?

 

Nikt nigdzie nie uczy, jak czytać siebie. Uczymy się być empatyczni wobec świata i rozumieć zachowania innych, ale za mało czasu spędzamy na zastanawianiu się nad tym, czego sami potrzebujemy, co nas uszczęśliwia.

 

Inną sprawą jest fakt, że dużo łatwiej wymaga się od innych. Z lekkością możemy na przykład zarzucić przyjaciółce, że nas nie wspiera, bo nie mówi tego, co chcemy usłyszeć.

 

Trudno powiedzieć sobie wprost: to jest MÓJ problem i muszę sobie z nim poradzić. Wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, potrzeby i wybory jest niełatwym zadaniem, bo pokazuje, jak wiele zależy od naszej postawy. Kiedy wymagamy wyłącznie od siebie, nie ma nikogo innego, na kogo moglibyśmy zrzucić winę za własne niepowodzenia.

 

Musimy sobie uświadomić, że ludzie nigdy nie sprostają wymaganiom, jakie przed nimi stawiamy. Powód jest prosty – nikt nie zna nas tak dobrze, jak my sami. Nawet kiedy oczekujemy od kogoś konkretnego zachowania, nie zawsze mówimy wprost, jaką potrzebę chcemy w ten sposób zaspokoić. Często właśnie w takich sytuacjach rodzi się konflikt – możemy czuć się niezrozumiani i odtrąceni, a nasza niezaspokojona potrzeba zaczyna rzutować na relację. Gdy pojawiają się wyrzuty, coraz trudniej oczyścić atmosferę, bo każda ze stron ma swoje oczekiwania, które mogą się wzajemnie wykluczać.

 

Dopóki nie zrozumiemy siebie, na każdej znajomości, którą tworzymy, będą pojawiać się rysy.

 

Choć można odwlekać budowanie relacji ze sobą, trzeba pamiętać o jednym. Odpowiedzialność za siebie zawsze leży po Twojej stronie. Jeśli nie przyjmiesz do wiadomości, że decyzje, jakie podejmujesz, są TWOIM wyborem, będziesz bez końca czekać, aż ludzie wokół Ciebie zaspokoją Twoje potrzeby.

 

Skazujesz się w ten sposób na cierpienie, bo to się nigdy nie uda.

 

 

 

No comments